PDA

Zobacz pelna wersje : Dowcipy



Jako113
8th June 2008, 14:13
Wpisujcie tutaj dowcipy jakie znacie albo pamietacie.

[ Dodano: 2008-06-08, 13:19 ]
Pani do Jasia: - Jasiu, znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszynskiego? - A czy pani zna Lysego, Grubego lub Zenka? - Nie. - To co mnie pani straszy swoj? band??

S_T
8th June 2008, 15:04
Dw?ch policjant?w na patrolu obserwuje turyste jedzacego jab3ka. Patrz? i zastanawiaj? sie dlaczego tamten wk3ada ogryzki do kieszeni. Zniecierpliwieni podchodz? i pytaj?:
- "Dlaczego chowa pan te ogryzki?"
- "Wiecie panowie policjanci: jak mi sie nudzi to wyd3ubuje pestki z ogryzek, zjadam je i jestem m?drzejszy."
Policjanci jako ?e s? tepi i g3upi postanowili odkupic od turysty ca3y wszystkie ogryzki.
-"Sprzeda nam pan te ogryzki?" - pytaj?.
- "To bedzie kosztowa3o du?o hajsu"- odpar3.
-"Damy panu po 50 z3, mo?e bya?" -"ZGODA!" - odpar3 turysta.
Po dokonaniu transakcji policjanci zaczeli zajadaa peski... Nagle jeden m?wi:
"qrfa Roman za te 100 z3otych to 100kg jab3ek by?my mieli..."
Na to turysta:
- "Panowie, zacze3o dzia3aa!.!.!.!.!.!"

VeRrTi
10th June 2008, 14:27
Idzie baba do lekarza ale lekarz to baba .......... :lol:

Mulian
18th June 2008, 14:22
Przychodzi baba do lekarza-dentysty i m?wi:
-Panie doktorze, wydaje mi sie, ?e jestem am?
Na to pan doktor:
-To czemu pani przysz3a do mnie, z takimi sprawami prosze kierowaa sie do psychologa.
na to baba:
-No tak ale u pana pali3o sie ?wiat3o.

stasiu949
18th June 2008, 16:03
Jasiu przychodzi do domu i m?wi mamie.
-Mamo!,Mamo!
-Co?
-Pani mnie dzisiaj pochwali3a.
-Za co?
-Powiedzia3a ?e jeste?my stadem idi?w a ja najwiekszym.

Matiox
21st June 2008, 22:24
Robotnik biega po ca3ym placu budowy z pustymi taczkami - tam i z powrotem i tak ca3y czas. Przychodzi kierownik, patrzy ze zdziwieniem i pyta sie robotnika:
- Panie, co pan tak latasz z pustymi taczkami?
- A bo tyle roboty, ?e nie ma czasu za3adowaa.

maly10011
22nd June 2008, 11:15
Zrobi3e? zadanie?
- Prosze pani, mamusia zachorowa3a i musia3em wszystko w domu robia...
- Siadaj, dw?ja! A ty Witku, zrobi3e? zadanie?
- Ja prosze pani musia3em ojcu pomagaa w polu...
- Siadaj, dw?ja! A ty Jasiu, zrobi3e? zadanie?
- Jakie zadanie, prosze pani, m?j brat wyszed3 z wiezienia, taka balanga by3a, ?e szkoda gadaa!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, tr?ja.

maly14146
27th July 2008, 15:38
Pani nauczycielka mowi do dziewczynek w klasie:
- Dziewczynki jesli jasiu powie cos brzytkiego to wszytkie wychodzimy z klasy
dziewczynki przytaknely
po chwili jasi wbiega do sali i krzyczy:
-ej tam za rogiem burdel buduja
nauczycielka wraz z dziewczynkami zaczely wychodzic a jasiu na to:
-gdzie kur... dopiero fundamety stawiaja

[ Dodano: 2008-07-27, 14:44 ]
jasi przychodzi do domu i mowi do taty:
j-dostalem piatke i w pysk
t-za co dostales piatke
j-panie mnie spytala ile jest 5 razy 6 to jej odpowiedzialem 30
t-a za co w pysk
j-bo mnie spytala ile jest 6 razy 5
t-to przecierz jeden chu..
j-tak jej tez odpowiedzialem

[ Dodano: 2008-07-27, 14:47 ]
jasi przychodzi do domu caly podrapany
mama : co ci sie stalo
jasiu :wywrucilem sie na zwirze bprzed blokiem
mama: jasi ale wczoraj wylewali asfalt
jasiu : no ale ja klamalem bo tak naprawde to wpadlem w krzaki
mama: jasu wczoraj przecierz wyrwali je
jasio ze zlam mina odpowiada
jasiu : ok kot jest moj i bede go dymal czy komus sie podoba czy nie

[ Dodano: 2008-07-27, 14:49 ]
Id? Polak, Rusek i Niemiec przez pustynie. Nagle na swojej drodze widz? lud tubylc?w, kt?rzy do nich m?wi?:
?miera albo cia3a3a3a!!! Pierwszy Polak: wybieram cia3a3a3a...
Na to tubylcy wyruchali go
Drugi by3 Niemiec:wybieram cia3a3a3a
Na to tubylcy wyruchali go
Trzeci by3 Rusek: WYBIERAM ?MIERA...
Na to ca3y lud tubylc?w: ?miera przez cia3a3a3a!!!!!!!!!!!

Legolax91
1st August 2008, 16:36
A teraz kawa3y o ?ydach!!

- Hitler wpuszcza ?yd?w do komory gazowej
- Jeden z ?yd?w m?wi: Nie tak wielu bo sie podusimy.

- ?yd idzie z dzieckiem i nagle zatrzymuje ich Niemiec.
- Jak skoczysz z tego dachu to dostaniesz obywatelstwo niemieckie.
- ?yd skoczy3 i z3ama3 reke.
- Dosta3 obywatelstwo niemieckie i przechodzi przez granice a za nim biegnie jego dziecko i m?wi: Poczekaj tatusiu!!
- A on na to: ********** ?ydzie. :-D :-D :-D :-D :-D

Troglak
5th August 2008, 20:24
Kontynujac post wyzej:

-Dlaczego drakula najbardziej lubi krew zydow?
-Bo jest gazowana

kyubinaruto4tail
7th August 2008, 00:01
Polak, Rusek i Niemiec spotykaja diab3a a ten proponuje im ze nie zabierze ich do piek3a je?eli wykonaj? zadanie i ka?e im przynie?a na drugi dzien wode.Na drugi dzien Niemiec przyni?s3 szklanke wody, Polak wiadro a Ruska nie by3o.Diabe3 kaza3 im to wypia.Niemiec szybko wypi3 wode a Polak pi3 i jednym okiem sie ?mia3 a drugim p3aka3.Diabe3 sie pyta:
-czemu placzesz
-bo nie moge wypia
-a czemu sie ?miejesz
-Bo Rusek jedzie cystern?





Polak,Rusek i Niemiec spotykaj? kanibali ich w?dz proponuje im ?e nie zjedz? tego,kt?ry powie im wielko?a kt?rej nie znaj?.Pierwszy Niemiec m?wi:
-176895 mln km
W?dz na to ?e zna tak? odleglo?c i go zjedli.Drugi Rusek m?wi
-9999999999 mld km
W?dz odpowiada to samo i r?wnie? go zjadaj?.Polak jako ostatni m?wi:
-od h..a
W?dz naradza sie z reszt? dzien, dwa i nic.Podchodzi do Polaka i m?wi:
-pierwzsy raz slysze tak? wielko?c jak od h..a powiedz mi ile to jest
Na to Polak:
-widzisz to drzewo to do tego drzewa i jeszcze w p...u

kamadan
8th August 2008, 20:14
co m?wi Batman to Robina kiedy wsiada do batmobila
-Wsiadaj Robin :lol:

phant0m
9th August 2008, 04:25
Jest Wielkanoc.
Hans mowi do zydow : -zydzi! Dzisiaj na wielkanoc dostaniecie po jajku!
-na to zydzi podksakiwali z radosci
-Hans odchodzac dodal szeptem: pretem

Jasiu idzie z malgosia po lesie.
Nagle jasiu rzucil malgosie na trawe, wklada jej reke do majtek i mowi :
-cieplutko, okresik sie ma? dodal sie usmiechajac
na to malgosia odpowiada : - nie, sraczke

xD

Kortez
10th October 2008, 20:38
Wchodzi nauczyciel do klasy i m?wi:
-Wszyscy nienormalni prosze wstaa!
Wstaje Jasiu a nauczyciel sie go pyta:
-Jasiu dlaczego wsta3e??
A Jasiu na to:
-No bo mi g3upio jak pan tak sam stoi...
`````````````````````````````````````````````
Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie warzywo sprawia, ?e oczy 3zawi??
- Rzepa, prosze pani - wyrywa sie z odpowiedzi? Ja?.
- Nie Jasiu, zapewne mia3e? na my?li cebule.
- Nie, prosze pani! Pani nigdy nie oberwa3a rzep? po jajach.

kondzi0
16th October 2008, 21:39
Podchodzi informatyk do fortepianu i ogl?da wnikliwie:
-Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie
nieopisane, chocia?... shift naciskany nog?. Oryginalnie.


Pytanie: idzie sobie trzech pos3?w w d3ugich p3aszczach, po czym
poznaa, ?e jeden z nich jest z Samoobrony?
Odp: jeden ma p3aszcz wpuszczony w spodnie.


M3ody polak zachecony apelem Tuska wr?ci3 do kraju, na ojcowizne.
Pewnego ranka ojciec powiedzia3:
- Wyrzua gn?j.
- What?
- Lot krowy i 3ot ?win.

Og3oszenie:
"Du?a firma informatyczna oferuje prace dla
do?wiadczonych hacker?w. CV oraz
List Motywacyjny prosimy umieszczaa na
stronie www.microsoft.com".

- Co robi informatyk, budz?c sie na kacu?
- Testuje pamiea.

Kobieta mia3a w domu papuge, kt?ra ci?gle powtarza3a: - Precz z Kaczynskim! Precz z Kaczynskimi! Kto? z s?siad?w podkablowa3 i nied3ugo do kobiety puka policja: - Dzien dobry, policja. Dostali?my wezwanie ?e pani papuga obra?a naszego prezydenta i premiera. Prosze pokazaa papuge. Kobieta przynosi klatke z papug?, a ta ju? od progu drze sie: - Precz z Kaczynskimi! Policjant upomina kobiete: - Je?li to sie bedzie powtarza3o, to bedziemy musieli u?pia papuge, a pani? wsadzia do wiezienia. Kobieta po wyj?ciu funkcjonariuszy prosi papuge: - S3uchaj papu?ko, nie m?w tak wiecej, prosze, bo mnie zamkn? a ciebie u?pi? i po co nam to. Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomnia3a i znowu zacze3a swoje: - Precz z Kaczynskimi! - na ca3e gard3o. Na drugi dzien kobieta dosta3a wezwanie do s?du na rozprawe - papuga jako dow?d rzeczowy. Kobieta posz3a wiec do spowiedzi powiedziea ksiedzu co jej le?y na sercu. A ksi?dz m?wi: - S3uchaj kobieto - ja mam te? papuge, kt?ra m?wi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt sie nie skapnie. No i jak uradzili, tak zrobili. Dzien rozprawy, kobiecina z ksiedzem podmienili papugi i babka leci do s?du z ko?cieln? papug?. Sedzi? m?wi: - Prosze wnie?a klatke z papug?. Klatka z papug? wniesiona - papuga nic. Nie odzywa sie s3owem. Oskar?yciel podpuszcza papuge: - Czy papuga m?wi3a "Precz z Kaczynskimi!"? Papuga nic. Sedzia podpowiada: - Precz z Kaczynskimi! - oskar?yciel i oskar?yciel posi3kowy te? zachecaj?: - Precz z Kaczynskimi! W koncu ca3a sala skanduje: - Precz z Kaczynskimi! Precz z Kaczynskimi! A papuga zawodzi ko?cielnym g3osem: - S3uuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cie b3aagaa luuud...

Lech Kaczynski odwiedza gospodarstwo rolne. Gdy znalaz3 sie w chlewie po?r?d stada ?win. Fotoreporterzy natychmiast strzelaj? fotki. Na to Kaczynski:
- Tylko ?eby mi tam nie by3o jakiego? g3upiego podpisu pod zdjeciem, typu "Kaczka i ?winie", albo co? takiego.
- Ale? sk?d panie prezydencie. Wszystko bedzie cacy.
Nazajutrz ukazuje sie gazeta ze zdjeciem Kaczynskiego w?r?d ?win i podpis - "Lech Kaczynski - (trzeci od lewej)".

Przychodzi 90 letnia starucha do sex-shopu i m?wi:
- Poprosze ten wibrator
- Prosze pani, lepiej by babunia do ko?cio3ka posz3a.....
- A chodze, chodze, tylko sie ju? nie mam z czego spowiadaa...

Przechodzien do terrorysty:
-Przepraszam,kt?ra godzina?
-Za dziesiea
-Kt?ra?
-dziewiea,osiem,siedem...

Resick
2nd November 2008, 16:17
Baca okrad3 bank i pojecha3 do Anglii je przeliczya. Usiad3 w rowie i liczy. Nadje?d?a policja m?wi:
- Staa! Police.
Baca na to:
- Nie, sam se police.
Idzie sobie dw?ch g?rali przez Zakopane. Przechodz? obok tor?w kolejowych i widz? ruskie cysterny. Nie znali Ruskich literek, ale tak im jako? zaje?d?a3o alkoholem. Napili sie i poszli do dom?w. Rano do jednego z nich dzwoni telefon:
- Co jest? - m?wi baca podnosz?c s3uchawke.
Po drugiej stronie by3 drugi baca z zesz3onocnej imprezy:
- Baco, srali?cie? - pyta ten drugi.
- Nie.
- To nie srajta, bo jo z Londynu dzwonie.

Do bacy podchodz? tury?ci:
- Baco, dojdziemy t? drog? nad Morskie Oko?
- Jasne, pro?ciutko tylko id1cie.
Gdy tury?ci odeszli baca m?wi sam do siebie:
- Przecie ziemia jest okr?g3a.

[ Dodano: 2008-11-02, 15:19 ]
Przychodzi zaj?czek do sklepu misia i pyta:
- Jest marchewka w marmoladzie?
- Nie ma.
Powtarza sie to przez kilka dni. W koncu mi? uciera marchewke i wk3ada do marmolady.
Przychodzi zaj?czek do sklepu i pyta:
- Jest marchewka w marmoladzie?
- Jest.
- I kto Ci to teraz kupi?

Zaj?czek zam?wi3 ciasteczko i herbatke. Przynie?li mu zam?wienie, ale poniewa? mia3 potrzebe, poszed3 do WC. Gdy wr?ci3 zobaczy3, ?e kto? zjad3 mu ciastko.
- Kto zjad3 moje ciasteczko?
Od sto3u wsta3 nied1wied1
- Ja, bo co?
- A czemu nie wypi3e? herbatki?


Przychodzi zaj?czek do lisicy i pyta:
- Jest Tw?j tata?
- Nie - odpowiada lisica.
Na to ucieszony zaj?czek:
- Mam propozycje - jak sie rozbierzesz to dostaniesz st?wke.
Lisica opiera3a sie, ale w koncu sie zgodzi3a. Wtedy zaj?czek proponuje:
- Jak sie ze mn? prze?pisz to dostaniesz jeszcze jedn? st?wke.
Lisica pocz?tkowo sie opiera3a, ale potem sie zgodzi3a. Po wszystkim zaj?czek poszed3 do domu. Wr?ci3 ojciec lisicy do domu i pyta:
- Zaj?czek by3?
- By3 - odpowiada zmieszana lisica.
- A dwie st?wy odda3?

kicaj
3rd November 2008, 11:13
siedza dwie muchy na gownie,w pewnym momecie jedna zwymiotowala a droga na to:
-ty niedokladaj bo nie zjemy :D

bladezx
8th November 2008, 00:17
Idzie zaj?czek przez las patrzy podkowa
podnosi,obraca a tam...
kon

kicaj
10th December 2008, 14:45
To ja dam cos o norrisie: :mrgreen:

Co Chuck Norris wrecza swoim bliskim na ?wieta Bozego Narodzenia? Nic. Nie musi. Wystarczy, ?e pozwoli im tylko do siebie podej?a.

-----------------------------------------------------------------

Chuck Norris jest samowystarczalny, bo jedyn? osob? kt?rej Chuck Norris mo?e co? zawdzieczaa jest Chuck Norris. Chuck Norris sie nie myje. Chuck Norris spojrzy na siebie, a brud sam ucieka.

-----------------------------------------------------------------

Serial 'Ostry Dyzur' swoj? fabu3e zawdziecza3 Chuckowi Norrisowi.

-----------------------------------------------------------------

Chuck Norris nie umrze. On kopnie w kalendarz. Z p?3obrotu

Jako113
14th December 2008, 03:10
Widze m?j temat sie rozkreci3:)

Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci pisz? co? w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dw?ch student?w zerwa3o sie, podbieg3o, wzie3o wpisy i wysz3o. Potem jeszcze kilku. Potem ca3a reszta. Na koniec zosta3 tylko biedny niekumaty. Profesor m?wi do niego:
- Chod1 pan, wpisze dw?je...
- Ale dlaczego? Nie sprawdzi3 pan mojej pracy, a innym pan powpisywa3 od reki...
- Panie kolego. Wystukiwa3em w blat Morsem: "Kto chce pi?tke niech podchodzi... Kto chce czw?rke niech podchodzi..."

Egzamin z ekonomii, milutka dziewczyna opowiada o teorii Adama Smitha ani razu nie wymieniaj?c jego imienia. Zauwa?ywszy to profesor pyta:
- Jak mia3 na imie Smith?
Zmieszane milczenie...
- Prosze sie nie denerwowaa, no jak mia3 na imie pierwszy me?czyzna? - naprowadza profesor biedulke.
- Marian - wyszepta3a dziewczyna pokra?niawszy.

Egzamin ustny. Biedna studentka pl?cze sie w odpowiedziach, nie mo?e wybrn?a - wreszcie p3aczliwym glosem stwierdza, ?e ona to wszystko sie uczy3a, umia3a, a teraz z powodu wielkich nerw?w zapomnia3a. Na to Profesor spokojnym g3osem ka?e jej na g3os liczya do 10. Ta przekonana, ?e to jaka? terapia na uspokojenie, pos3usznie wykonuje polecenie. Kiedy skonczy3a - profesor prosi o indeks i wpisuj?c 2 m?wi: "kiedy co? sie umie, to i nerwy nie przeszkadzaj?...

Mi3ego czytania i smiania sie jak sie bedzie sie rozkrea3 temat to dam wiecej kawa3?w

kicaj
15th December 2008, 22:17
Rozmawiaj? dwie Rosjanki. Jedna sie pyta drugiej:
- Jaki rodzaj seksu preferujesz?
- Ja lubie po bo?emu, odpowiada, a ty?
- Ja uwielbiam kochaa sie "na rodeo".
- Na rodeo, o co w tym chodzi?
- Na pocz?tku, kocham sie w pozycji na je1d1ca, potem po 20 sekundach m?wie, ?e mam AIDS i pr?buje sie utrzymaa.



---------------------------------------------------------

Jako113
19th February 2009, 12:36
W małym zakładzie fotograficznym klient odbiera swoje zdjęcia do paszportu. Aby zobaczyć jak "wyszedł" wyciąga fotografie z koperty. Chwilę się im przygląda i
podaje je fotografowi:
- Panie to przecież nie ja - mówi.
Fotograf zakłada grube okulary, przenosi kilkakrotnie wzrok ze zdjęcia na klienta i komunikuje:
- Jak to nie pan? Pan jak wymalowany!
- No skąd? - upiera się klient - Ten tutaj jest jakiś łysy, a ja przecież mam dość bujną grzywę.
- Musiał się pan tak przyczesać przed zdjęciem - wzrusza ramionami fachowiec.
- Ale ten ze zdjęcia jest wyraźnie starszy.
- Każdemu się wydaje, że jest starszy na zdjęciach.
- A ta brodawka koło nosa? - klient jest pewny swego - Czy ja mam brodawkę?
Fotograf ponownie przygląda się zdjęciom:
- No faktycznie - zgadza się jakby zrezygnowany - Pan nie ma brodawki. Może to i nie pan.
- Pewnie, że nie ja. Poza tym - klient dobija starego rzemieślnika - ten na zdjęciu leży w trumnie.

Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło:
- No i kur.wa gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta pierd.olona wiosna do kur.wy nędzy? Co za poje.bany kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kur.wa wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba napier.dala jakby ich tam w górze poje.bało... Niby ponoć wiosna już jest, kur.wa - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, kur.wa ...
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...

Sorki ten drugi troche wulgarny kawał

Joljol
16th March 2009, 22:18
wchodzi facet do windy a tam schody

Factios
16th March 2009, 22:27
szczerbaty i ślepy siedzą w celi szczerbaty mówi ja przegryze kraty a ty patrz czy nikt nie idzie

u2nice4me
17th March 2009, 20:00
najgłupszy kawał jaki słyszałem:
"co mówi batman do robina jak chce żeby robin wsiadł do batmobilu?
-Wsiadaj."

Heliox
25th March 2009, 21:39
Rozmawia krowa z krową
-Muuuu
Druga na to:
-Meeee
- Nie zmieniaj tematu

katsumoto
25th March 2009, 22:23
blondynka podchodzi do przechodnia i pyta:
-przepraszam, gdzie jest druga strona ulicy?
Mężczyzna pokazał jej drugą stronę...
-Naprawdę!? a tam powiedzieli że tu!!!

hahahahhahahaha!!!!!

kichu99
1st April 2009, 13:14
Gdzie karolina ?
W miasto !
zal zal zal

Kwiatuszek93
1st April 2009, 15:43
O ja ale susza xD

DajPochwałe
23rd April 2009, 17:50
Jaś pali trawkę w toalecie.Zaciąga się raz - światło gaśnie. Zaciąga się drugi raz - światło się zapala. Po kilku machach słyszy pukanie do drzwi:
-Co ty robisz w tej łazience synku?!
-Myję zęby, mamusiu.
-Cztery dni???????

Jasiu pisze z wakacji do babci.
-Kochana baciu piszę do Ciebie z wakacji bardzo wolno, bo mama wspominała mi często, że nie mozesz już szybko czytać.

nauczyciel języka polskiego zadał dzieciom aby napisały wypracowanie pt. "Co to jest lenistwo". Na drugi dzień nauczyciel zebrał zeszyty. Wszystkie wypracowania, które przeczytał podobały mu się, ale zastanawiał się nad pracą Jasia. Napisał on na samej górze pierwszej tytuł pracy, druga była całkiem pusta a na trzeciej na samym dole było napisane: "To dopiero jest lenistwo".

Wpada gość do baru.
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu:
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy już nieźle podpity
gość znowu wola:
- Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! - kelner nie
wytrzymuje i pyta:
- Panie, a kto za to zapłaci?
- Oho, zaczyna się...






W romantycznej restauracji, żona i mąż rozmawiają. Mąż mówi:
- Kochanie, czy Ty spotykarz sie z kimś obcym?
- Nie, broń Boże! - odpowiada żona - Jeśli bym kogoś nie znała to jak bym się spotykała?







Kowalski: Proszę wybaczyć panie kierowniku, ale w tym miesiącu nie dostałem premii...
Kierownik: Wybaczam panu.




Sekretarka odbiera telefon:
-Niestety szef jest na naradzie, ale jeśli ma pan bardzo pilną sprawę, to go obudzę.



Szef zwalnia pracownika i na zakończenie mówi:
-Byłeś dla mnie jak syn, leniwy, niewdzięczny i bezczelny.



Pytania o Blondynkach itp



-Dlaczego blondynka biega nago po ogródku?
-Żeby pomidory się zaczerwieniły.



Czy wiecie, czym różnią się blondynki od frytek?
Ano tym, ze frytki się soli, a blondynki pieprzy!


Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego:
-Co ty sobie myślisz, że jak jestem blondynką, to możesz mnie wsadzić do tak małego pokoju?!
Boy na to:
-Ależ proszę pani, przecież dopiero jedziemy windą!


Przychodzi blondynka do sklepu AGD i mówi:
- Dzień dobry poproszę o tę mikrofalówkę.
A sprzedawca na to:
- Blondynkom nie sprzedajemy!
Nazajutrz blondynka przychodzi do tego samego sklepu, tylko w ufarbowanych na brąz włosach, i mówi:
- Poproszę o tę mikrofalówkę.
A sprzedawca na to:
- Blondynkom nie sprzedajemy!
Następnego dnia przychodzi w czarnych włosach, i mówi:
- Poproszę o tę mikrofalówkę.
A sprzedawca na to:
- Jak jeszcze raz pani przyjdzie to mnie pani popamięta!
- A skąd pan tak w ogóle wie, że ja jestem blondynką?
-Bo to nie mikrofalówka tylko telewizor!

kali12
13th May 2009, 00:08
Kowalska mówi do męża:
- Skocz do sklepu i kup pół litra oleju.
Po jakimś czasie Kowalski wraca. Żona pyta:
- Kupiłeś?
- Pół litra kupiłem, ale na olej już nie wystarczyło.


- Mamusiu - mówi 14-letnia Basia - dzisiaj w szkole badał nas wszystkich pan doktor...
- No i co?
- Okazało się, że tylko jedna z nas jest jeszcze dziewicą.
- Oczywiście ty?
- Nie, nasza pani profesor.

Slums121
13th May 2009, 20:27
Pytają się blondynki jakie najbardziej lubi danie, blondynka myśli, myśli i po chwili odpowiada:
danie dupy

Pani pyta Jasia czemu smród piszemy przez "ó" zamknięte?
Jasiu odpowiada: Żeby się nie wydostał.

Małgosia mówi do Jasia:
- Jasiu powiedz długi wyraz.
- Guma.
- Ale to nie jest długi wyraz.
- Nie, ale można go rozciągnąć.

Jasiu został sam w domu i koledzy przyszli po niego, aby wyszedł pograć w piłkę. Jasiu nie chcąc, aby mama jak wróci stała pod drzwiami, napisał na kartce i wywiesił na drzwiach napis:
- Wyszedłem pograć w piłkę, klucz jest pod wycieraczką.

szymcio
13th May 2009, 20:36
Szef biurowca mowi do blondynki sprzataczki zeby umyla winde. A ona na to na tym czy na kazdym pietrze.

W windzie lezy 5 dolcow kto je podniesie...?
Intligentna blondynka czy super-man??

Super man bo reszta postaci to postacie fikcyjne:D

Slums121
13th May 2009, 20:53
W południe z sypialni wychodzą rodzice Jasia.
- Co tam robiliście? - pyta Jasiu.
- Mieliśmy bardzo ważną debatę - odpowiadają zmieszani rodzice.
- Mam nadzieję, że była ciekawa - mówi Jasiu - bo wrzuciłem ją do Internetu.

DajPochwałe
14th May 2009, 11:21
Jasiu podłożył nogę koledze kolega poskarżył się nauczycielce nauczycielka mówi do jasia
-Jasiu przyjdź jutro z mamą nie mam mamy rozjechał ją walec -to przyjdź jutro z tatą nie mam taty rozjechał go walec -to przyjdź jutro z babcia nie mam babci rozjechał ją walec -przyjdź jutro z dziadkiem nie mam dziadka rozjechać go walec -to przyjdź jutro z pra babcią nie mam prababci rozjechał ją walec -to przyjdź jutro z pra dziadkiem nie ma przejechał go walec
-A co ty tam robisz sam jasiu???
-DALEJ BĘDĘ JEŹDZIĆ WALCEM

Rapido
14th May 2009, 20:59
Przychodzi baba, do lekarza, z siekierą w plecach..
Co się pani stało?-pyta się doktor.
Nic.-mąż się bawił w Janosika...

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba. Heh xD

Elghinn
18th May 2009, 16:19
Lekcja biologii.
- Jak się nazywa największy zwierz mieszkający w naszych lasach?
- Pyta się pani Jasia.
- Dźwiedź.
- Chyba niedźwiedź?
- Jeśli nie dźwiedź, to ja nie wiem.

Axaros
19th May 2009, 11:26
Idzie baba do lekarza a lekarz tez baba.

CziT
23rd May 2009, 22:52
xDDDDDD Fajne dobre to z mikrofalówką xD

jacusiekk
24th May 2009, 00:22
Przed ślubem:

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry

jacusiekk
24th May 2009, 15:08
Diabeł płynie łódką z Niemcem Ruskiem i Polakiem każdy z nich miał zabrać kilka rzeczy ze sobą
kiedy płynęli diabeł powiedział ze jeżeli nie wyrzucą 2 rzeczy których maja najwięcej w ich kraju zatoną wiec Rusek wyrzuca ziemie i diamenty Niemiec wyrzuca złoto i srebro a diabeł
pyta sie Polaka a ty co wyrzucisz? Polak bierze Niemca i Ruska za fraki i mówi tego to ja mam full w Polsce:)

Joljol
27th May 2009, 18:46
- Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiatów- mówi
Salowa w szpitalu do szczęśliwej matki- Czy mam go wprowadzić?
- A bron Boże. Tutaj w każdej chwili może pojawić się mój mąż...

skajper
30th May 2009, 16:23
Szła baba przez las, zmęczyła się i pobiegła :)

lukiszlak
31st May 2009, 16:37
jechał facet i wywalił sie na północny zachód

leci balon a tu kaktus

rEPLy
31st May 2009, 16:51
I ja coś dorzucę!

- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje.
- Ale kim był?
- Gruźlikiem.
- Ale co robił?!!
- Kaszlał.
- Ale z czego żył? Z tego się przecież nie żyje.
- No to przecież mówię, że nie żyje...

- Jaka to jest teściowa na 102?
- 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią.

Siedzi żaba nad stawem, obok stoi bocian i się nabija:
- Żaba, ale ty masz oczy wyłupiaste! Żaba, ale ty jesteś paskudnie zielona! Żaba, ale ty jesteś brzydka!
Żaba w końcu nie wytrzymała:
- [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura] mać! Znalazł się Mel Gibson z kutasem między oczami!


Pani w klasie wpadla na pomysł:
- Pomalujmy klasę.
Jasiu na to tak:
- Ściany jebniemy na niebiesko, a przez sufit pierdolniemy czarny pasek.
Pani:
- Jasiu, jutro z tatą do szkoły.
Jasiu:
- Dobra.
Jasiu z tatą w szkole, pani mówi:
- Jasiu, powtórz to tacie.
- Ściany jebniemy na niebiesko, a przez sufit pierdolniemy czarny pasek.
Tata się zastanawia i mówi tak:
- Wiesz co, Jasiu, [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura]owo to by wyglądało.


Pewna zakonnica zobaczyła na ścianie graffiti z napisem pizda. Zdziwiona poszła do księdza i pyta co to znaczy. Ksiądz nie chciał przeklinać, wiec powiedział że to inaczej czoło. Następnego dnia zakonnica widzi nowe graffiti, z napisem [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura]. I znowu poszła do księdza. Ksiądz nie chciał przeklinać, więc mówi jej, że to inaczej człowiek. Dwa dni później widzi już trzecie graffiti, z napisem [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura]. Znowu poszła do księdza, ksiądz znowu nie chce przeklinać, wiec mówi że to inaczej zakonnica.
Tydzień później ta sama zakonnica jedzie tramwajem i mówi:
- Ale mi się pizda spociła!
Wszyscy zaczęli się na nią gapić, na co ona mówi:
- Co [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura]e, kurwy nie widzieliście?

Co robimy jak Polska wygra z Niemcami?
-Wyłączamy playstation i idziemy spać. :]

Nauczycielka pyta się Jasia:
-Jasiu, wiesz kto to Mickiewicza, Kochanowski i Sienkiewicz?
-Nie. A zna Pani Waldka, Łysego i Jacka?
-Nie.
-To co mnie Pani swoją grupą straszy? ^^

Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
- Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
- Ano tak - zgadza się góral.
- I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu?
- Skoro tak doktor powiedział...
- W takim razie co było w gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem.

Jadącego na wózku beznogiego spotyka młody facet i pyta:
- Kupisz pan tenisówki?
- No coś pan, nie widzisz, że nie mam nóg?
Zasmuconego beznogiego spotyka znajomy i pyta:
- Dlaczego jesteś taki przygnębiony?
- A... jakiś facet naigrawał się ze mnie i proponował tenisówki.
- Ja to bym takiego na Twoim miejscu w dupę kopnął.
Jeszcze bardziej zasmucony beznogi spotyka następnego kumpla.
- Coś taki zasmucony?
- A wiesz... jeden proponuje mi trampki, drugi każe kopnąć go w dupę... jak tu nie być smutnym?
- Nie martw się stary i strzel sobie kielonka, to Cię postawi na nogi.

Komisja poborowa. Chłopak z trudem odczytuje z tablicy największą literę.
Lekarz decyduje:
- Zdolny do walki z czołgami.

Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Sp*******j, ty stara k***o!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe sku******y!
- Czołem, łysy ch**u!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy...

Mama idzie do sklepu, a Jasiu mówi
- Mamo kup mi mleko -
- mama mówi - Jasiu ale ty nie pijesz mleka -
- Ale kup -
Mama wraca ze sklepu daje Jasiowi mleko -
Jasiu wlewa mleko do miski - zdejmuje spodnie i majtki - i mówi -
- Pij ptaszku będziesz wielki - . ;]



ZANIM JASIU PRZYSZEDŁ DO SZKOŁY NAUCZYCIELKA MÓWI DO DZIECI JAK JASIU WAS OBRAZI LUB POWIE COŚ GŁUPIEGO TO MACIE WSZYSCY WYJŚĆ Z KLASY NAGLE JASIU WCHODZI DO KLASY I MÓWI
- E BURDEL BUDUJĄ ZA ROGIEM
NAGLE WSZYSTKIE DZIEWCZYNKI WYSZŁY Z KLASY, A JASIU
- GDZIE, DOPIERO FUNDAMENTY KŁADĄ


Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta:
- Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
- Musiałem prowadzić krowę do byka!
- A nie mógł tego zrobić ojciec?
- Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!


Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak się wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!


Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień.


Idzie pedał ulicą, patrzy a tu jakiś pijak leży pod płotem.
"Skorzystam z okazji" pomyślał pedał i wyruchał go.
Głupio mu się zrobiło więc włożył pijakowi 20 zł do kieszeni i poszedł.
Pijak się budzi, patrzy a tu kasa. Idzie do monopolowego a kasjerka
- Winko?.
- Nieee, dzisiaj pół litra bo mam kasę.
Wypił wódkę i znowu zasnął na ulicy.
Na drugi dzień sytuacja się powtarza, na trzeci również.
Czwartego dnia pijak przychodzi do sklepu a kasjerka
- Pół literka?.
- Nieee, lepiej już to wino bo po wódce to mnie dupa boli

Wchodzi facet z wadą wymowy do sklepu mięsnego.
- Fofłose fu hilo młymła!
- SŁUCHAM?!
- Fofłose fu hilo młymła!
- SŁUCHAM?!
- NO FU HILO MŁYMŁA!
Sprzedawca wychodzi na zaplecze i mówi do kolegi:
- Obsłuż klienta, idę do kibla.
Kolega wychodzi i pyta:
- Co panu podać?
- Fofłose fu hilo młymła
- CZEGO!
- MŁYMŁA!
Sprzedawca woła kierownika:
- Panie kierowniku, może pan zrozumie czego chce ten Facet ?
Kierownik chcąc dać przykład personelowi, bardzo uprzejmie:
- Czym mogę panu służyć?
- Hucze, FU HILO MŁYMŁA!
- Mógłby pan powtórzyć ?
- FOCHYLONY SHLEF, FU CHILO MŁYMŁA CHŚIAŁEM !
Kierownik przypomina sobie, że na zapleczu mają sprzątaczkę z wadą wymowy. Woła ją i tłumaczy o co chodzi, po czym wychodzi na zaplecze.
Sprzątaczka obsługuje klienta:
- Fucham chana ?
- Fu hilo młymła !
Sprzątaczka zważyła, spakowała, skasowała i wychodzi na zaplecze.
Wszyscy do niej podbiegli.
- No i co on chciał ?
- No jah fo - fu hilo młymła.


To jest poje*****, że aż śmieszne!

Idzie sobie falowana blaszka spotyka drugą falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowana blaszko
- gdzie idziesz falowana blaszko na piwo falowana blaszko. chcesz iść ze mną falowana blaszko?
- mogę iść z tobą falowana blaszko...
idą dwie falowane blaszki spotykają trzecią falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowane blaszki
- gdzie idziecie falowane blaszki
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść z nami falowana blaszko?
- mogę iść z wami falowane blaszki...
idą trzy falowane blaszki spotykają czwartą falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowane blaszki
- gdzie idziecie falowane blaszki
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść z nami falowana blaszko?
- mogę iść z wami falowane blaszki...
idą cztery falowane blaszki spotykają piątą falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowane blaszki
- gdzie idziecie falowane blaszki
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść z nami falowana blaszko?
- mogę iść z wami falowane blaszki...
idzie pięć falowanych blaszek spotykają szóstą falowaną blaszkę
- cześć falowana blaszko
- cześć falowane blaszki
- gdzie idziecie falowane blaszki
- na piwo falowana blaszko. chcesz iść z nami falowana blaszko?
- mogę iść z wami falowane blaszki...
idzie sześć falowanych blaszek dochodzą do baru a tam pisze...
FALOWANYM BLASZKOM WSTĘP WZBRONIONY!!!




Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod
kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił
tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk
zamieszkał u nich.

Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze
owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca -
pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie
porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły
skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno.

Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu
jeżyka, tylko jakieś [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura] wie co.

co wyjdzie z połączenia blondynki i haskiego ??:D

są 2 opcje :P

blondynka zajebiście odporna na mróz :P
albo haski najlepiej ciągnący w zaprzęgu :P



przychodzi gościarka do sklepu i mówi:
-poproszę ogórka
-całego czy pokrojonego??
-a co ja mam pizdę na żetony ??

- Nauczycielka prosi Jasia
- Jasiu wytrzyj tablicę
- Nie
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce
- Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyście na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

-Czym różni się blondynka od żarówki?
-żarówka ciągnie napięcie a Blondynka na kolanach.

Diabeł płynie łódką z Niemcem Ruskiem i Polakiem każdy z nich miał zabrać kilka rzeczy ze sobą
kiedy płynęli diabeł powiedział ze jeżeli nie wyrzucą 2 rzeczy których maja najwięcej w ich kraju zatoną wiec Rusek wyrzuca ziemie i diamenty Niemiec wyrzuca złoto i srebro a diabeł
pyta się Polaka a ty co wyrzucisz? Polak bierze Niemca i Ruska za fraki i mówi tego to ja mam full w Polsce:)

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry

Jasiu przychodzi ze szkoły i mama pyta się Jasia:
- Jasiu jak było w szkole?
- A dobrze- odpowiada Jasio.
Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debile a ja największy.


Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
-Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Wstaje Jasiu a nauczyciel się go pyta:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
A Jasiu na to:
-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi...


Jadą dwie blondynki autokarem i jedna mówi do drugiej:
-Patrz, jaki piękny las!
Druga na to:
-Nie widzę, drzewa mi zasłaniają.

Wiesz czym się różni Blondynka od Frytki ?
Frytki się soli , Blondynkę Pieprzy.

Córeczka pyta mamę:
- Co to jest impotencja?
- Hmm... widzisz... to jest tak, jakbyś chciała grać ugotowanym makaronem w bierki

Dresik
1st June 2009, 18:25
hehehe fajne te kawały

misioforewer
2nd June 2009, 16:58
leje pijak w parku, przechodzi kolo niego baba i mówi:
-ale bydle
-spokojnie trzymam go

buli74
8th June 2009, 18:51
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet : - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier.... przecież Ci mówiłem, że nie mam już kasy!

But007
11th June 2009, 13:23
hehehe fajne te kawały

Scyzoryk
11th June 2009, 21:09
Super kawały a teraz moje:

1.Jaś poszedł w lewo a Adaś w prawo a blondynka za nimi

2.Nauczyciel na kartkówce Jasia napisał idiota:
-Mówi Jasio-Miał pan wystawić ocenę a nie podpisywać się!

patryk__007
12th June 2009, 13:35
tylko Chuck Norris umie wymazać wypaloną płytę DVD gumką do mazania xD

Scyzoryk
14th June 2009, 22:55
John i Betty świeżo po ślubie wybrali się na miesiąc miodowy do Niemiec. Kiedy jechali samochodem, John położył dłoń na kolanie Betty. Betty zarumieniła się, po czym mówi do niego:
- John, jesteśmy już małżeństwem, możesz poruszać się dalej.
No i minęli Niemcy i pojechali do Włoch.

sizor
16th June 2009, 12:58
Pani mówi do dziewcząt przed lekcją:
"Jak jasio będzię się źle zachowywał lub mówił brzydkie słowa to wszyscy wychodzimy"
Wchodzi jasio i mówi:
-Ejj burdel za rogiem budują.
No wszyscy wychodzą a jasio na to:
-Gdzie [cenz] dopiero fundamenty kopią :D

DjHubertus
16th June 2009, 13:49
Jasio przychodzi na basen i pyta się ratownika:
-Mozesz ale najpierw musisz pokazać mi jak pływasz jasio nurkuje robi fikołki.
W koncu ratonik sie go pyta:
-Gdzie nauczyles sie tak swietnie plywac?
-Tata wyrzucal mnie na srodek jeziora.
-To pewnie trudno bylo doplynac do brzegu?
-Nie najtrudniej bylo wydostac sie z worka.
Hahahaa

p.s.
Piszcie bez kresek nad n,c,z itd.

Shothic
20th June 2009, 18:17
Kobiecy orgazm ma 5 form:
1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach.
2. Uległa: Tak, tak, tak.
3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu.
4. Religijna: O mój Boże!
5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz!

lukasz1818
20th June 2009, 19:59
Przychodzi baba do lekarza:

-Panie doktorze proszę mi zrobić drugą dziurę bo jak kocham się z mężem to nic nie czuje
(lekarz patrzy na kobietę i puka się w czoło)
(kobieta odpowiada) -Nie,nie panie doktorze nie tu bo mi będzie jajami oczy podbijał.


:teufel095::grinser009:

Kasiulek
20th June 2009, 20:15
Jasiu zakończył szkołę średnią z najlepszymi wynikami i jemu przypadł zaszczyt przemówienia podczas rozdania świadectw. Stanął na podeście i zaczyna:
- Chciałbym bardzo podziękować mojej kochanej mamie za ten wspaniały wpływ, jaki na mnie miała. Za to że zawsze była przy mnie, cały czas mogłem na nią liczyć i że pomagała mi kiedy tylko tej pomocy potrzebowałem. Kocham ją nad życie i nie wiem, kim bym był gdyby nie ona....
Nagle Jasio stęknął, zatrzymał się i zaczął z trudnością literować słowo. Jednak przerwał na chwilkę i w końcu przemówił:
- Przepraszam bardzo za przerwę, ale pismo mojej mamy jest takie niewyraźne!

zali123
21st June 2009, 17:38
Jasiu bawi się swoją kolejką.
- [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura] wsiadać, [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura] wysiadać
tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju
-Jasiu jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę.
-5 minut nic
-10 minut nic
-20 minut nic
-40 minut nic
-60 minut nic
-60 minut i sekunda
[Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura] wsiadać [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura] wysiadać bo przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia.

sorak za przekleństwa;/

Marko_xD
9th July 2009, 08:46
Malzenstwo poszlo do restauracji i prosza o zupe pomidorowa
Dostaja grzybowa
Chlop mowi:Kelner prosilismy o pomidorowa
Kelner:i to zupa i to zupa ;]
Zamawiaja ziemniaki i schabowy
dostaj frytki i mielony
Chlop:Prosilismy o ziemniak i schabowy
Kelner:i to ziemniak i to kotlet
rachuenk jest chlop idzie do klopa wraca i daje papier toaletowy kelner sie pyta co to jest a on mowi i to papier i to papier ;D

Marko_xD
9th July 2009, 08:47
Maz wraca o 6:00 rano po calonocnej libacji alkoholowej puka zona zaspana otwiera mu drzwi sie pyta:
Na pewno masz dobry powód aby wracać o tej porze
on mówi:
Sniadanie Kochanie

Marko_xD
9th July 2009, 08:49
Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji.
- Mogę ci w czymś pomóc?
- Pokaż mi jak to działa.
Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki.
- Bardzo ci dziękuje! A którędy wychodzą kopie?

Marko_xD
9th July 2009, 08:50
Małżeństwo wychodzi z kina po miłosnym filmie. Siadają na ławce w parku i całują się gorąco. Podchodzi policjant:
- Proszę państwa to jest zabronione w miejscu publicznym.
Otrzymujecie mandat. Pan 50 zł, pani 500 zł.
- Dlaczego ja tylko 50 zł?
- Pana widzę tutaj pierwszy raz

Przyszła baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam cukrzycę, kamicę nerkową, nadciśnienie, powiększoną tarczycę, jaskrę, kamienie w pęcherzyku żółciowym, nadkwasotę, niedowład prawej ręki, grzybicę, miażdżycę, łuszczycę, niedosłuch, reumatyzm, skoliozę...
- Mój Boże! - załamuje ręce lekarz.
- A czego pani nie ma? - pyta.
- Nie mam zębów, panie doktorze

Marko_xD
9th July 2009, 08:52
Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką.
- Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz?
Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę, dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak!
Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział:
- Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.

W parku na ławeczce siedzi młoda para. Po chwili dosiada sie do nich dziadek. Dziewczyna mówi do chłopaka:
- Boli mi nosek. Chłopak pocałował ją.
Dziewczyna mówi:
- Już nie boli.
Po chwili:
- Boli mnie czółko.
Chłopak pocałował ją w czoło.
Dziewczyna:
- Już nie boli.
Dziadek z niedowierzaniem się pyta młodego człowieka:
- A czy hemoroidy też pan leczy?

Marko_xD
9th July 2009, 08:53
Idzie gówno obrabować bank. Spotyka drugie. Drugie gówno pyta się:
- Gdzie idziesz?
- Obrabować bank.
- Mogę iść z tobą?
- Dobra.
Idą dwa gówna i spotykają trzecie. Pyta się:
- Gdzie idziecie?
- Obrabować bank.
- Mogę iść z wami?
- W końcu co 3 wypierdki to nie jeden.
Idą 3 gówna i spotykają sraczkę. Sraczka pyta się:
- Gdzie idziecie?
- Obrabować bank.
- Mogę iść z wami?
- Nie. To wyprawa tylko dla twardzieli.

Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
– Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
– Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:
– Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem 1500m².
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Opowiadają, że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
– Mój syn jest gejowym żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
– Biedaczek, jakie nieszczęście!
– Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem. A wasi synowie co robią ciekawego?

Marko_xD
9th July 2009, 08:55
Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija!!

Marko_xD
9th July 2009, 08:56
- Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał przejechać zwierzaka, więc szarpnął kierownicą w bok, wjechał na krawężnik, auto wyleciało w powietrze, przeturlało się po moim ogrodzie, Staszek wyleciał z samochodu i przez szybę wpadł do mojej sypialni...
- Daj spokój, przecież to straszne tak zginąć!
- Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Leżał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle i nagle zauważył taką starą, zabytkową szafę. Wyciągnął rękę i chwycił się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości...
- Rany, jaka okropna śmierć!
- Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełzł spod szafy i doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy
powbijały mu się w ciało...
- Psiakrew, strasznie zginął!
- No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu ciało...
- Cholera, przerażająca taka śmierć!
- Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
- O rany, okropnie tak umrzeć!
- Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
- To właściwie jak on zginął?
- Zastrzeliłem go!
- Zastrzeliłeś go?
- No [Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura][Cenzura], człowieku, przecież on by mi całą chałupę rozpierdolił!!!

Marko_xD
9th July 2009, 08:58
Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego:
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie. Odpada mu ręka.
Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza, podnosi I wyrzuca.
Już w kompletnej panice traci drugą nogę. Za okno.
Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli spierda

Marko_xD
9th July 2009, 08:59
Wigilia. Stół zastawiony "jadłem wszelakim", rodzice śpiewają kolędy, choinka pięknie świeci lampeczkami a dziecko jak to dziecko czeka na prezenty. W końcu dzwonek do drzwi.
- To Święty Mikołaj - radośnie krzyczy mały chłopczyk - Prezenty przyniósł.
Rzuca się do drzwi, otwiera i...
Do mieszkania rzeczywiście wtoczył się Św. Mikołaj, tylko tak napier***ny, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł mętnym wzrokiem po biesiadnikach. Chłopczyk jednak nie zrażony tą sytuacją podbiegł do niego, szarpnął go za rękę i powiedział:
- Ja chcę taki duży, czerwony samochód strażacki z syreną.
- Proszszę cieebie kuuurna barcco - odparł Św. Mikołaj, i podpalił mieszkanie

Marko_xD
9th July 2009, 09:00
Dwóch staruszków siedzi na ławeczce pod domem spokojnej starości, patrzą melancholijnie w przestrzeń, kiedy w pewnej chwili odzywa się jeden z nich:
- Tadziu, mam już 75 lat, jak bym się nie ruszył wszystko mnie boli i dokucza reumatyzm... Jesteś moim rówieśnikiem, powiedz, jak ty się czujesz?
- Jak nowo narodzony.
- Naprawdę? Jak nowo narodzony?
- Tak. Nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed sekundą zlałem się w gacie

Marko_xD
9th July 2009, 09:01
Dwóch narkomanów gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochlą, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by było, jakbym ja sobie ten cały gar naraz zapodał?
- Weź przestań. Poszłaby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawiłyby ci się krwawe ślady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci tą chochlą wpierdolił...

Marko_xD
9th July 2009, 09:03
Lech Kaczyński umarł. Jego dusza powędrowała do bram nieba, gdzie czekał na niego św. Piotr. Piotr zatrzymuje Lecha i mówi:
- Słuchaj, stary. Z kimś takim jak ty nie mamy do czynienia na co dzień, mamy więc specjalną procedurę dla takich przypadków. Szef każe ci spędzić jeden dzień w piekle, i jeden w niebie, żebyś mógł sobie sam wybrać miejsce zamieszkania. Tam, gdzie wybierzesz, spędzisz wieczność.
Uśmiechnięty Kaczyński odpowiada:
- Ale ja już wybrałem, chce do nieba!
Na to Piotr:
- Przykro mi, takie są zasady.
Więc Lech wsiadł najpierw do windy prowadzącej do piekła. Winda się zatrzymała, drzwi się otwierają. Widok wprawia pasażera w zaskoczenie.
Przed nim jest zielone pole golfowe, obok widać pawilon klubowy. Siedzą tam wszyscy jego nieżyjący przyjaciele, rodzina, elegancko ubrani. Na jego widok biegną z otwartymi ramionami i witają go radośnie, a następnie zapraszają na wytrawną kolację z szampanem i kawiorem. Przy kolacji odwiedza ich diabeł, tak samo elegancko ubrany, czysty, ogolony itd. Przynosi im lody.
Gdy Lech kończy piąty kieliszek szampana, diabeł mówi:
- Śmiało, Leszku, wypij następny.
- No, nie wiem czy to wypada...
- Spoko, tu jest piekło i wszystko wolno!
**
Po 24 godzinach spędzonych w piekle Lech zaczyna się poważnie zastanawiać. "W sumie diabeł to fajny gość, kulturalny, opowiada śmieszne dowcipy. Nie jest tak źle, ale zobaczymy, jak będzie w niebie."
Przyszła kolej na wizytę w niebie. Co prawda czysto, ładnie, wokół sami mili ludzie i oczywiście Szef. Lech czuje się troszkę nieswojo, zwłaszcza że zamiast dobrego klubu jest zwyczajna jadłodajnia, nikt nie opowie świńskiego dowcipu ani wulgarnie nie zażartuje. W dodatku wszyscy ciągle powtarzają o "wieczystym pokoju" i generalnie jest miło, ale nieciekawie.
Gdy przyszedł czas na wybór, Kaczyński przychodzi do św. Piotra i mówi:
- Widzisz, Piotrze... niebo niewątpliwie też ma zalety itd, ale chyba jednak wolałbym pójść do piekła...
Piotr oczywiście nie kwestionował wyboru. Nagle Kaczyński poczuł, że traci grunt pod nogami i po krótkim locie twardo wylądował na spalonej, ognistej ziemi. Rozejrzał się wokół i z przerażeniem stwierdził, że piekło już nie jest wspaniałą sielanką. Przed nim była tylko smoła, sadza i unosił się smród palonych zwłok. Ujrzał swoich przyjaciół poddawanych okrutnym torturom, skutych łańcuchami. Nagle poczuł kudłatą, śmierdzącą łapę diabła na swoim garniturze. Przestraszony, spytał:
- Kolego diable, a gdzie się podziało pole golfowe, klub i szampan? Czemu nie jest już tak pięknie, jak było tu wczoraj?
Na to diabeł z uśmiechem:
- Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą. Dziś, synku, zagłosowałeś na nas.

Marko_xD
9th July 2009, 09:04
Do sklepu papierniczego przychodzi brudny, nie[Cenzura]chlujnie ubrany klient:
- Czy są portrety Lenina? - pyta sprzedawcę.
- Są.
- A portrety Stalina?
- Także są.
- To poproszę po 10 sztuk.
Po paru dniach ten sam klient wraca do sklepu pa[Cenzura]pierniczego. Wygląda już nieco schludniej.
- Proszę 20 portretów Lenina i 20 portretów Sta[Cenzura]lina.
Minęło znowu kilka dni i sytuacja się powtarza. Tyle że tym razem klient ubrany jest w elegancki garnitur i prosi 50 portretów i Lenina, i Stalina. Kie[Cenzura]dy następnym razem ten sam człowiek podjechał pod sklep własnym samochodem i poprosił o 100 portre[Cenzura]tów jednego i drugiego wodza Związku Radzieckie[Cenzura]go, sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Panie, o co chodzi z tymi portretami? I jak pan dorobił się samochodu? Jeszcze niedawno nie miał pan w czym chodzić…
- Otworzyłem strzelnicę za miastem.

Nill
9th July 2009, 11:00
Tata eskimos z synkiem eskimoskiem poszli na polowanie. Widzą białego niedźwiedzia. Tata eskimos złożył się do strzału. Wypalił. Niedźwiedź padł.
- Słuchaj mój synu - mówi tata eskimos - to jest biały niedźwiedź. Jest bardzo pożyteczne polowanie na niedźwiedzia, bo zwierz ów ma bardzo ciepłe futro, z którego można zrobić wyśmienite odzienie.
- Rozumiem mój ojcze - odpowiedział eskimosek
Poszli dalej. Widzą białą fokę. Tata eskimos złożył się do strzału, wypalił i zwierzę padło.
- Popatrz mój synu - powiada tata eskimos - to jest foka. Z niej możesz mieć futro oraz wyborny tłuszcz.
- Tak mój ojcze - pokiwał głową eskimosek
Idą dalej. Widzą białego człowieka. Tata eskimos złożył się do strzału, wypalił i człowiek padł.
-Popatrz mój synku, to jest myśliwy z Europy. Ani z niego nie wytopisz tłuszczu, a jego skóra też na nic Ci się nie przyda.
Tata eskimos pochylił się nad zwłokami Europejczyka, wsunął rękę do kieszeni kurtki denata.
- Europejczyk w zasadzie na nic nie przyda, ale pudełko zapałek zawsze przy nim znajdziesz.

Nill
9th July 2009, 11:01
Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały wypracowanie, które zawierać będzie cztery tematy:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziała też, że kto skończy jako pierwszy, będzie mógł iść do domu. Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasiu. Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi go jednak, żeby odczytał swoje wypracowanie.
Jasiu z dumą:
- Zerżnięto królową! - Mój Boże! Kto?!

Nill
9th July 2009, 11:03
Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła jak 100 choler pyta:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ???
Na co mąż z wysiłkiem:
- ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...

LittleBro
11th July 2009, 03:25
Wchodzi blondynka do windy a tam wąż myje nogi :D !


Wchodzi blondynka do windy a tam schody :]


Płyną dwie łodzie podwodne przez pustynie... Nagle się zatrzymują i wychodzą z nich mrówki nagle jedną potrącił tramwaj a koń dalej wapno miesza

Slimmite
31st July 2009, 13:22
Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła układankę puzzle w 4 miesiące?
- Ponieważ na pudełku napisano: "Od 2 do 5 lat"!

riki1213
3rd August 2009, 10:01
Rankiem zajączek wychodzi z nory i idzie nad brzeg rzeki. Tam widzi odbicie swojej twarzy w wodzie, przeciąga się i mówi:
- Oooo, jak zając się wyśpi, to każdemu może dołożyć.
Patrzy jeszcze raz w wodę i widzi odbicie twarzy niedźwiedzia i pospiesznie mówi:
- Oooo, a jak się nie wyśpi, to takie głupoty opowiada

riki1213
3rd August 2009, 10:07
Na jednym za zjazdów PZPR trwa dyskusja czy zwiększyć pieniądze na żłóbki czy na więzienia. W pewnym momencie ktoś wstaje i mówi:
- Towarzysze! Do żłóbka już nie wrócimy!
I zwiększyli na więzienia.

riki1213
3rd August 2009, 10:43
W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną. Żona do męża widząc "stringi":
- Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?
- Ależ skąd! Dupę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!
Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:
- Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?
Żona:
- Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

Lucardio
5th August 2009, 10:40
Chuck Norris nie umrze. On kopnie w kalendarz. Z półobrotu

Dzodzus
7th August 2009, 00:10
W jakiej instytucji jest najwięcej żydów ??
W Gas promie xD

mówi ciec do ciecia
-która godzina ??
-ciecia

danielsion11
16th August 2009, 10:29
dlaczego chuck noris nie jeźdi windą?
bo ciężko jest trafić w przycisk z półobrotu

luk223
20th August 2009, 15:13
żona pojechała na wakacje po tygodniu przy chodzi telegram z hotelu :
pana żona utonęła stop straż przy brzeżna wyłowiła wyłoiła jej ciało z wody stop
całe było w krewetkach stop
odpowiedz : krewetki sprzedać stop pieniądze przelać na moje konto stop przynętę wyrzucić panowie

O czwartej rano pijany zięć wraca do domu, w przedpokoju "wita" go teściowa z miotłą w ręku. Zięć się pyta:
- Maaamuuuśkaaa zaaamiaaata, czy ooodlaaatuuujeee???

DeadProf
15th September 2009, 15:30
Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia. Pierwsza była żona Kowalskiego, która poprosiła o przywiązanie do tyłka poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska dostała kilka batów w plecy. Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała. Następny był Kowalski.
- Czy mogę mieć dwa życzenia? - zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
- Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w pełni odkupić moją winę proszę o 100 batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
- A drugie życzenie? - zapytał sędzia.
- Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.

Arigon
27th September 2009, 13:46
Facet spadł z balkonu
ludzie podchodzą i się pytają
co się stało?
a na to facet
nie wiem dopiero spadłem

SpeedTouch
12th October 2009, 02:04
SEX - LOKOMOTYWA

Słuchaj dzieweczko! - Ona nie słucha.
Przesunął więc rękę od piersi do brzucha...
Buch! Jak gorąco!
Uf! Jak gorąco!
Ty żeś to w nocy? Ty żeś Jasieńku?
Jam twa najdroższa! Więc wchodź pomaleńku!...
I wszedł w nią powoli, jak żółw ociężale
Ruszył - dwa razy - wolniutko, ospale.
Szarpnęła się trochę, przyciągnął z mozołem,
Nogami się zaparł o krzesło za stołem,
I teraz przyspieszył, i gna coraz prędzej,
I dudni i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
(klęczała wygięta w pozycji "na most")
A on w tę szparę, w ten tunel, w ten las,
I spieszy się, spieszy by zdążyć na czas.
Aż łóżko turkocze, i krzesło też stuka,
A Jasiu ją puka, puka i puka.
Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal,
Wyjmował i wkładał ten narząd jak stal.
A ona spocona, zziajana, zdyszana,
Legła na plecach, uniosła kolana,
Zdziwiona tym wszystkim, co się z nią dzieje
Pyta się Jaśka, pyta i śmieje;
A skądże, a jakże, a czemu tak gnasz!?
A co to, a co to, a co to mi pchasz!?
Że wali, że pędzi, że bucha buch buch!!
Ach jakże, ach jakże ja lubię ten ruch!
I gna ją, i pcha ją i akcje swą toczy,
I tłoczy ją Jasiu uroczy, ją tłoczy.
Nagle - świst!
Nagle - gwizd!
Buchnęło - Buch!
I stanął już ruch.
Oj gdzie mi zniknąłeś!
Chcę jeszcze Jasieńku!
Próbuje go znaleźć ręką po ciemku.
A on już bez ducha, mały, skulony,
śpi nieboraczek, choć akt nie skończony.
Więc strzela biedna wokoło oczyma,
Dziwi się temu, co w ręce swej trzyma.
I płacze, narzeka na los swój niewieści,
I w końcu się sama ze sobą pieści.
A Jasiu? Znał prawdy nieznane dla ludu.
Przeczytał Wisłocką, chciał teraz cudu.
Sądził, że starczy ta szybkość, ten ruch,
Technika, pozycja i owo "buch buch".
By żonę rozpalić do ognia białości.
A ona pragnęła też innej miłości.
Miłości zawartej w spojrzenia iskierce,
Więc Jasiu - prócz kuśki - miej także i serce!

SpeedTouch
12th October 2009, 02:05
Przepraszam za 2 posty ale przypomniało mi się jeszcze kilka kawałów
Po seksie. Ona:
- Kochanie, weźmiemy ślub?
On:
- Zdzwonimy się.
========================================================

Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Mąż
pyta:
- Panie doktorze, a jak z 'tymi' sprawami w czasie ciąży - można czynie?
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim >
trymestrze proponuje na pieska - od tyłu, bo bezpiecznie dla przyszłej >
mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
- A jak to jest na wilka?
- Leżysz pan koło nory i wyjesz!
===============================================================

- Dziadku, dziadku, a kiedy pierwszy raz się kochałeś?
- Na wojnie, wnusiu...
- A z kim?
- Jak to z kim? Na wojnie się nie wybiera...
Czytajcie najnowszy numer 'Cosmopolitan', a w nim:
- jak poprawić humor szefowi
- jak dumnie kroczyć ścieżką awansu
- jak być najlepszą pracownicą, niewiele robiąc oraz pozostałe sekrety >
oralnego seksu.

==========================================================

- Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- A już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
- A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?

===========================================================

- Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
- Genia to ja! Kup chleb do domu...

===========================================================

Wczoraj spotkałam maniaka.
- Seksualnego?
- BARDZO!!!

===========================================================

Rzecz się dzieje w sypialni państwa Rosenbaum:
- Mojsze, ty jesteś jak lis!
- względem chytrość?
- Nie! Względem miękka kita!
===========================================================

- Koleżanka pije?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mam problemy z nogami.
- Uginają się?
- Nie, rozkładają.
===========================================================

Sekretarka odbiera telefon.
- Dyrektor jest?
- Właśnie wychodzi, oooh.. wchodzi... oooh... wychodzi... wchodzi...

===========================================================

Lekarz wypisując chorego po operacji:
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie.
- A co Z sexem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!

sukre15
17th October 2009, 03:32
Tylko chuck noris potrafi rozienic grosza na drobne^_^

Domos
8th November 2009, 20:56
-Dlaczego drakula najbardziej lubi krew zydow?
-Bo jest gazowana

xAq
10th November 2009, 19:58
- Nauczycielka prosi Jasia
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
- Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

krzysiekmm
30th December 2009, 12:45
Generałowi narodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
- I jak wygląda?!
Na to adiutant:
- Jest bardzo śliczny… Podobny do Pana generała.
- Podać więcej szczegółów!
- Melduję, że niski, łysy i bez przerwy drze mordę.

krzysiekmm
30th December 2009, 12:54
Jasiu marudzi ojcu:
- Tato ja chcę na sanki!
- Jestem zmęczony - odpowiada ojciec - Nie ma mowy.
- Tatusiu chodź! Wszystkie dzieci chodzą na sanki.
Po dziesięciu minutach ojciec się poddał i poszedł z synem na sanki.
Minęło pół godziny a dziecko znowu marudzi:
- Tato chodź do domu, ja już nie chcę, już nie pójdę więcej na sanki, ale chodź do domu.
- Nie gadaj tyle, tylko ciągnij!

krzysiekmm
30th December 2009, 13:00
Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
-Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Wstaje Jasiu a nauczyciel sie go pyta:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
A Jasiu na to:
-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi…

Kadonashi
30th December 2009, 21:26
Wiecie dlaczego blondynka klęczy przed drzwiami do supermarketu ??



Bo pisze Ciągnąc !

malppo137
3rd January 2010, 10:49
przychodzi żul do monopolowego i mówi
-poproszę dwa wina
sprzedawczyni podaje mu 2 wina
-15.50
na to żul odwraca się i wystawia je dupe
-co pan robi!!!!
-kto wypina tego wina

malppo137
3rd January 2010, 10:50
czasy jaskiniowców
do jaskini wchodzi jasiu i matka do niego
-gdzie byłeś
podchodzi do niego i zaczyna go wąchać
-JADŁEŚ!!!

Daniel677
3rd February 2010, 21:58
Co robi żyd na huśtawce?
Wkurw** snajpera :)

Bartonik
11th April 2010, 15:26
Wchodzi Pinokio do sklepu z artykułami erotycznymi i sado-maso. Pyta:
- Czy macie takie baaardzooo, ale naprawdę baaardzooo duuuże temperówki?